BlueMan devBlog

Włącz myślenie – "Piąty Wymiar Rzeczywistości"

Wpisy opublikowane w Sierpień 2007

Praktyki, które miałem przez miesiąc lipiec już skończyłem. Ale wychodząc ostatniego dnia z biura rozmawiałem z Project Manager i oferował mi pracę na miesiąc wrzesień.
Pomyślałem, że super, extra – trochę sobie dorobię. Lepsze to, niż siedzenie w domu i pisanie skryptów PHP, czy nauka programowania w jakimś nowym języki (RoR, C#). Umowa była taka, że miałem im na email wysłać propozycję zarobków jakie mnie satysfakcjonują. Przyznaje się, że wyceniłem się wyżej, niż powinienem – 1’200zł za 3tyg pracy we wrześniu. No, ale skoro pracodawca nie był w stanie się określić, to nie mam sobie nic do zarzucenia. W ogóle dziwne, że sam mi nie zaoferował zarobków, tylko oczekiwał tego odemnie.
Pojechałem na wakacje, bardzo miło spędziłem 2 tygodni. Po powrocie w skrzynce zobaczyłem email od Pana Przemka – co w nim było?! Stwierdził, że cena 1’200zł jest zdecydowanie za duża, i powinienem jeszcze raz to przemyśleć.
Uznałem, że nie będziemy bawić się w chowanego i napisałem mu, że teraz ja czekam na ofertę płacy.
Czytaj dalej…

Uwielbiam jeździć autem. To jest wręcz moje hobby, takie drugie ja, które ma już 2 lata.
Ciężko było, na prawdę ciężko było się zmieścić w 4 osoby z pełnymi dość dużymi bagażami do auta wielkości Citroen C3 – o czym już pisałem wcześniej.
Ja i Ania po dużym plecaku + bagaż podręczny. Od tego rodzice ze swoimi bagażem. Torby musiały być nawet na siedzeniu z tyłu, a pod nogami turlały się butelki Pepsi do bieżącego picia dla „spragnionych podróżą”.
Umowa z tatą była taka, że on jedzie połowę drogi, a drugą (większą) połówkę ja będę prowadzić. Wychodziło to w okolicach Zgierza (koło łodzi) i właśnie tam, na jednej ze stacji benzynowych, ok 2 w nocy usiadłem za kółkiem.
Nie chciałem całej trasy z jednego prostego powodu – nie chciałem zostawić Anię samą bez rozmówcy, który byłby zajęty koncentracją na drodze. Zawsze to inaczej przecież jest, kiedy oprócz rozmowy można uścisnąć się za rękę, czy spojrzeć dłużej w twarz, przytulić się. Lubię pojeździć autem, ale Ania jest ważniejsza!
Czyli po 2 w nocy nie tylko ja zmieniłem miejscówkę w Cytrynie, ale Ania także przeszła na przedni fotel pasażera – od razu raźniej, ponieważ przyjemne z pożytecznym połączone zostało :)

Koło 5 rano byliśmy już w Toruniu. Czytaj dalej…

Najprawdopodobniej już teraz jestem w trasie w kierunku oczekiwanego od roku polskiego morza.
Jak zwykle były problemy ze spakowaniem się – za mało miejsca w plecaku, za duże moje wymagania. Do tego czas tak się dłużył od rana, że już nie mogłem wytrzymać. A jeszcze tydzień temu odliczałem do wyjazdu, a dzisiaj już w trasie jestem. I pomyśleć, że samo błyskawicznie zleci mi pobyt 14 dniowy nad morzem… .

Foto relacja po powrocie :)
Miłego wypoczynku – czego Wam i sobie życzę!

Każdy na świecie wie co to jest Google – tego nie muszę tłumaczyć ;)

Ale ostatnio zainteresowałem się całą gamą produktów Google jakie udostępnia http://www.google.com/intl/en/options/ Czytaj dalej…

Byłem dzisiaj na pogrzebie i potem stypie. Pogrzeb jak pogrzeb, stypa też nic godnego opisania.
Wszystko zaczęło się podczas powrotu ok godz 16:00. Nastąpiło natychmiastowe urwanie chmury. Nie dość, że krople deszczu były na prawdę pokaźnych rozmiarów, to padał także grad. To nie jest normalne o tej porze roku, aby grad padał dłużej, niż 10-15min, a wczoraj padał przez 30min, więc nie pozostawało nic innego jak schronić się autem pod jakimś drzewem. Deszcz padał przez ok 45min powodując liczne podtopienia ponieważ studzienki kanalizacyjne nie nadążały zbierać wody. Drogi (z koleinami) zamieniły się w rzeki, a tam gdzie był akurat dołek przy styku kilku ulic to powstało nie przejezdne jeziorko. Na moich oczach 2 samochody stanęły w takim jeziorze, ponieważ nie były w stanie już dalej jechać (zalany silnik). Czytaj dalej…

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2010 BlueMan devBlog Napisz do mnie Design by SRS Solutions. [ 33 zapytan. 0,583 sekund ]