Archiwa tagu: chorzów

Praca za 1,67zł/h

Praktyki, które miałem przez miesiąc lipiec już skończyłem. Ale wychodząc ostatniego dnia z biura rozmawiałem z Project Manager i oferował mi pracę na miesiąc wrzesień.
Pomyślałem, że super, extra – trochę sobie dorobię. Lepsze to, niż siedzenie w domu i pisanie skryptów PHP, czy nauka programowania w jakimś nowym języki (RoR, C#). Umowa była taka, że miałem im na email wysłać propozycję zarobków jakie mnie satysfakcjonują. Przyznaje się, że wyceniłem się wyżej, niż powinienem – 1’200zł za 3tyg pracy we wrześniu. No, ale skoro pracodawca nie był w stanie się określić, to nie mam sobie nic do zarzucenia. W ogóle dziwne, że sam mi nie zaoferował zarobków, tylko oczekiwał tego odemnie.
Pojechałem na wakacje, bardzo miło spędziłem 2 tygodni. Po powrocie w skrzynce zobaczyłem email od Pana Przemka – co w nim było?! Stwierdził, że cena 1’200zł jest zdecydowanie za duża, i powinienem jeszcze raz to przemyśleć.
Uznałem, że nie będziemy bawić się w chowanego i napisałem mu, że teraz ja czekam na ofertę płacy.
Czytaj dalej Praca za 1,67zł/h

Ostatni dzień praktyk

Dzisiaj jest ostatni dzień praktyk. Poprzedni wpis napisałem 2tyg temu – ale ten czas szybko leci. A to na pewno przez to, że dzień nie trwa 48h, a tylko 24 ;)

Przez ostatnie 2 tygodnie ciężko pracowałem w firmie, do tego cały czas na boku w wolnych chwilach doszkalałem się z RubyOnRails. I po pierwszych próbach i stworzeniu 2 takich mini serwisów (na próbę) mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobry framework (wcześniej nie używałem żadnego innego ;) ) Czytaj dalej Ostatni dzień praktyk

Kolejny tydzień

Minął kolejny tydzień od poprzedniego wpisu.
Czy wiele się zmieniło? Raczej nie. Dalej żyje i mam się dobrze, a wręcz jeszcze lepiej.

1. Praktyki
Wciąż zajmuję się webmasterką. Dodaje, poprawiam, trochę edytuję stronki. Niby ciekawa praca, bo robię to co lubię, to co umiem. Ale z drugiej strony nudna, bo mimo wszystko nastawiam się na programowanie, a nie grzebanie w samym HTMLu. No, ale narzekać nie mogę – to przecież tylko praktyki, a w firmie której jestem moja znajomość PHP nie jest wymagana.

2. Świat tuningu
Czytaj dalej Kolejny tydzień

Pierwszy dzień praktyk

Tak, tak – dzisiaj 2 lipiec, więc praktyki czas zacząć dla mnie ;)
Po pierwszym dniu bardzo pozytywnie to oceniam. Mili ludzie jacy mnie otaczają, wykwalifikowana kadra, itp.
Pracuję od 9 do 17. Przerwy w pracy są właściwie nie ustalone, więc różnie z tym bywa. Dzisiaj była przymusowa 60min przerwa z powodu: raz wyłączyli prąd, drugi raz internet padł. Akurat chwila odsapnięcia z dusznego, gorącego pomieszczenia. Idealny czas na odświeżenie się i napojenie spragnionego organizmu.
Komputer jaki dostałem do pracy – nic specjalnego, ale narzekać nie można (jestem przecież tylko na praktykach) – jest to jakiś Intel o zegarze ok 1GHz, a do tego 512MB ramu wraz z Windowsem 2000. To i tak dobry komputer – kumpel ma PII 400MHz (LOL).
Internet w firmie jest niezły, ale nie powalający – 4Mbit/0,5Mbit na ok 13 osób to tak akurat jest.
Pierwszymi moimi obowiązkami było:
– zebranie statystyk odwiedzin ze strony www.braas.pl
– uzupełnienie strony www.lepiejrazem.pl o kilka dodatkowych informacji

Jak pierwsze zadanie było w miarę proste – wymagało trochę spostrzegawczości, obeznania w temacie oraz podstawowej obsługi Excel, tak drugie zadanie było czymś całkiem nowym dla mnie. Tamta strona jest oparta o CMS .NET i jak dla mnie nie jest on do końca super przejrzysty i łatwy w obsłudze. Do tego trzeba się trochę na klikać, aby wpisane treści jakoś ładnie się komponowały na stronie (kumepl zepsuł jedną stronę :P)

Praktyki, spotkanie z menadżerem

Dzisiaj miałem osobiste spotkanie z Panem Przemkiem z firmy Internet Contact. Spotkanie miało jeden główny charakter – w ramach tego, że studiuję informatykę na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach po 2 roku trzeba odbyć praktyki/staż w jakiejś firmie w „swoim zawodzie”. Problem w tym, że mimo mojej biegłej znajomości HTML, PHP/MySQL nie jest łatwo znaleźć pracodawcę, który mimo wszystko zatrudni takiego „szczeniaka” na okres 1 miesiąca. Na szczęście się udało :)
Przed samym tym spotkaniem niesamowicie się ekscytowałem, prawdę powiedziawszy od tygodnia ciągle o nim myślałem, aby przypadkiem nie wypaść źle, nie popełnić jakiejś gafy. To było moje pierwsze spotkanie tego typu. Czytaj dalej Praktyki, spotkanie z menadżerem